Wejdź do dowolnego supermarketu i poszukaj kremu pistacjowego. Znajdziesz kilka słoiczków, pięknie zielonych (albo i nie), z pistacją na etykiecie. Odwróć i przeczytaj skład. Olej palmowy na pierwszym miejscu. Cukier. Mleko w proszku. Emulgatory. I gdzieś na końcu, pistacje, często poniżej 40%, czasem jeszcze niżej...
To nie jest krem pistacjowy. To słodka pasta z pistacjowym aromatem.
Krem pistacjowy Frutavita ma jeden składnik. Pistacje. 100%.





