Przejdź do głównej treści

Tylko zdrowe produkty ze sprawdzonych źródeł

 
Język:
polski zł
Darmowa dostawa od 200zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Dulcia domestica - rzymski deser sprzed 2000 lat

Daktyle, orzechy włoskie, pieprz i miód.

Brzmi jak przepis wymyślony pod współczesnego TikToka/ Insta?

Nic z tego.

Dulcia domestica to deser inspirowany recepturą ze starożytnego Rzymu, opisaną w zbiorze De re coquinaria przypisywanym Apicjuszowi.

Czyli mamy tu prawdziwe 2000.

Przepis sprzed prawie 2000 lat.

A patrząc na daktyle, orzechy i miód... z kaloriami też można niebezpiecznie zbliżyć się do tej liczby.

Dulcia domestica - rzymski deser sprzed 2000 lat

Co jedli Rzymianie na deser?

Starożytne rzymskie desery wyglądały trochę inaczej niż nasze serniki, tiramisu czy brownie.

Często wykorzystywano naturalnie słodkie składniki, przede wszystkim owoce i miód. W przepisie na dulcia domestica pojawiają się daktyle, orzechy, pieprz, sól i miód.

Tak - pieprz w deserze.

Rzymianie lubili łączyć smaki, które dzisiaj mogłyby wydawać się nietypowe. Słodkie, słone i ostre elementy mogły pojawiać się w jednym daniu.

My przygotowaliśmy własną wersję viralowego przepisu:

daktyle nadziewane mielonymi orzechami włoskimi z pieprzem, smażone w miodzie.

Dulcia domestica - składniki

Potrzebujesz:

Jeżeli potrzebujesz przypraw, zobacz również kategorię przyprawy i zioła Frutavita.

Miody znajdziesz natomiast w kategorii miody, syropy i dżemy.

Jak zrobić rzymskie daktyle?

1. Przygotuj nadzienie

Orzechy włoskie drobno zmiel lub posiekaj.

Dodaj świeżo mielony pieprz i wymieszaj.

Nie przesadzaj z jego ilością. Pieprz ma być wyczuwalny, ale nie powinien całkowicie przykrywać smaku daktyli i orzechów.

2. Nadziewaj daktyle

Rozchyl suszone daktyle i wypełnij środek przygotowanymi orzechami.

Daktyle są naturalnie kleiste, dlatego po nadzianiu łatwo można ponownie je lekko zamknąć.

3. Rozgrzej miód

Na patelnię dodaj miód i podgrzewaj go na niewielkim ogniu.

Kiedy stanie się płynny i zacznie delikatnie się pienić, dodaj nadziewane daktyle.

4. Smaż krótko

Obracaj daktyle tak, aby zostały dokładnie pokryte miodem.

Miód zacznie się redukować i tworzyć na powierzchni daktyli błyszczącą, lekko karmelową warstwę.

Nie trzeba smażyć ich długo.

Przekładamy na talerz i gotowe.

Daktyle, pieprz i miód - dlaczego to działa?

Na pierwszy rzut oka pieprz może wyglądać tutaj jak intruz.

Ale właśnie on robi dużą część roboty.

Daktyle i miód są bardzo słodkie, a orzechy włoskie wnoszą tłustą, lekko gorzkawą nutę. Pieprz przełamuje całość i sprawia, że deser nie jest jednowymiarowy.

To trochę podobny mechanizm jak sól w karmelu albo chilli w czekoladzie.

I nagle przepis sprzed dwóch tysięcy lat zaczyna wyglądać całkiem współcześnie.

A co z kaloriami?

No właśnie.

Tutaj starożytni Rzymianie zdecydowanie nie tworzyli deseru w kategorii "fit".

Daktyle Frutavita mają około 289 kcal w 100 g, a polskie orzechy włoskie około 573 kcal w 100 g.

Do tego dochodzi jeszcze miód.

Dlatego większa porcja przygotowana z około 250 g daktyli, 100 g orzechów i solidnej ilości miodu może mieć spokojnie około 1700-1900 kcal.

Czyli:

przepis sprzed 2000 lat i prawie 2000 kcal.

Przypadek?

Prawdopodobnie tak.

Ale brzmi dobrze.

Oczywiście nie oznacza to, że jedna nadziewana daktyla ma kilkaset kalorii. Wszystko zależy od wielkości porcji i ilości użytego miodu. W praktyce jest to deser bardzo intensywny i już kilka sztuk spokojnie wystarczy.

Dlaczego warto spróbować dulcia domestica?

Bo to jednocześnie deser i mały eksperyment kulinarny.

Mamy tutaj:

  • naturalną słodycz daktyli

  • chrupkość orzechów

  • ostrość pieprzu

  • karmelowy charakter podgrzanego miodu

A do tego historię, której nie trzeba wymyślać pod social media.

Ten przepis rzeczywiście ma swoje korzenie w kuchni starożytnego Rzymu.

Rzymski deser w kilka minut

Jeśli masz w domu daktyle, orzechy włoskie, miód i pieprz, właściwie masz już wszystko.

Kilka minut na patelni i możesz sprawdzić, jak mógł smakować deser przygotowywany niemal 2000 lat temu.

Bez miksera.

Bez piekarnika.

Bez wymyślnych składników.

Za to z ilością energii godną Imperium Rzymskiego.

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz